W drugim tygodniu września siódmoklasiści oraz kilkoro piątoklasistów wybrało się na wycieczkę trzydniową w Bieszczady. Opiekunami wycieczki były: p. Aneta Bąk, p. Karolina Grzechnik oraz p. Monika Kucharska.
W dobrych nastrojach wyjechaliśmy z Goszczyna o wschodzie słońca. Po długiej podróży powitali nas pysznym obiadem właściciele pensjonatu „Leśniczówka” – państwo Wojtasowie, a już godzinę później wystartowaliśmy w grze terenowej pt. „Bieszczady challenge”. Uczniów podzielono na dwie drużyny – każda została wyposażona w mapy oraz krótkofalówki. Celem każdego zespołu było jak najszybsze dotarcie do mety oraz zebranie po drodze wszystkich skarbów. To była zacięta rywalizacja… Uczniowie brodzili w rzece, ślizgali się po błotnych ścieżkach, szukali ukrytych wskazówek. A wszystko to pod czujną opieką pana Mateusza, który pomagał dzieciakom dotrzeć do mety. Zmęczeni, lecz usatysfakcjonowani, wróciliśmy po kilku godzinach do pensjonatu. Zamiast kolacji dzieciaki miały przygotowane ognisko. Nie zabrakło gry w siatkówkę, piłkę nożną czy ringo.
Pierwszy dzień był dla uczniów zaledwie rozgrzewką, ponieważ we wtorek tuż po śniadaniu wyruszyliśmy autokarem, żeby zwiedzać okolice. Uczniowie mieli możliwość obejrzeć Zaporę Solińską, ale przede wszystkim wędrować po Bieszczadach. Dzieci wspięły się do schroniska „Chatka Puchatka”, a także dzielnie maszerowały dalej, zwiedzając Połoninę Wetlińską. Po wielogodzinnej wędrówce przywitano nas pyszną obiadokolacją. Uczniowie szybko zregenerowali siły, ponieważ tuż po posiłku została zorganizowana dla nich dyskoteka.
Ostatniego dnia, w środę, czekały na nas nowe atrakcje – paintball, strzelanie z łuku, zawody sportowe oraz jazda na EZ-Raiderach. Kolejny dzień pełen emocji ;)
Z uśmiechami na twarzach wróciliśmy do naszych domów późnym wieczorem. Cieszymy się, że uczniowie wrócili zadowoleni, a w autobusie pytali już o kolejne wyjazdy ;)
Organizatorzy







