Nowe Miasto - dla jednych wspomnienie triumfu i radości, dla drugich porażki i smutku. Jednak dla nas jest to wspomnienie wielkiej walki i ogromnego poświęcenia. Już po raz piętnasty, 04 października 2012 roku odbyły się Powiatowe Sztafetowe Biegi Przełajowe. W sztafetach brało udział 5 drużyn dziewcząt grupy gimnazjalnej: Kruszew (miejsce 1), Nowe Miasto nad Pilicą (miejsce 2), Jasieniec (miejsce 4), Belsk Duży (miejsce 5), oczywiście nie mogło zabraknąć tam naszej reprezentacji Goszczyna(miejsce 3).
W sztafecie pobiegło 10 dziewczyn: z klas III - Marlena Ślusarczyk, Aneta Kępka, Natalia Baranowska, Ewelina Piotrowska, Paulina Popkowicz, Zuzanna Piotrowska i pierwszoklasistki Małgorzata Socha, Aleksandra Dziuba, Katarzyna Banasiewicz, Magdalena Kowalczyk. Nie zajęłybyśmy III miejsca gdyby nie nasz wspaniały opiekun p. Igor Hupało, który pomagał nam w każdym momencie i do ostatniej zmiany powtarzał nam, że jeszcze nie wszystko jest stracone. Pomoc ta okazała się również niezbędna w indywidualnych biegach przełajowych, które odbyły się 29 września. Nasza reprezentacja pobiegła w tym roku w tym samym składzie co na zawodach z Jeziorze : Marlena Ślusarczyk (miejsce I), Aneta Kępka (miejsce II), Paulina Popkowicz (miejsce VIII), Zuzanna Piotrowska (miejsce IX) w kategorii klas III gimnazjum oraz Adam Rożek (miejsce II) klasy II, Dariusz Pietrusiński (miejsce I), Małgorzata Socha (miejsce V), Aleksandra Dziuba (miejsce VII), Katarzyna Banasiewicz (miejsce XI), Magdalena Kowalczyk (miejsce XIII) klasy I i Julia Radecka (miejsce II), Bartłomiej Grela (miejsce VIII) klasy 5 szkoły podstawowej. Jedni z nas byli zaledwie krok od medalu, innym zabrakło trochę więcej do miejsca na podium. Marlena, Aneta i Darek mogą cieszyć się już z drugich, zdobytych w tym roku, medali. Reszta ekipy, choć niewiele im zabrakło, nadal ciężko pracuje nad osiągnięciem tego właśnie wymarzonego celu, a w nagrodę wszyscy mamy awans na zawody międzypowiatowe, które odbędą się na wiosnę.
Pogoda podczas obu biegów sprzyjała zawodnikom, jednak trasa była bardzo ciężka i trudna do pokonania. Nerwy robiły swoje jednak chęć wygrania była tak silna, że każdy starał się pobiec jak najlepiej. Nawet, jeżeli któraś z nas chciałaby to wszystko rzucić i nie pobiec, nie byłaby w stanie tak po prostu bez walki się poddać. Gdy biegniesz pierwszy raz wciągasz się w ten świat zaczynasz kochać to, co robisz. Im biegniesz dłużej tym bardziej jesteś od tego uzależniona i coraz lepiej to robisz. Kochasz to życie, którego biegi Cię nauczyły i ten charakter walki, który w Ciebie wpoiły. Nie zawsze się wygrywa, ale trzeba umieć z godnością przegrać i z godnością wygrać.
Gratulujemy zwycięzcom!







